• Facebook - Grey Circle
  • Instagram - Szary Koło

Najchętniej czytane

Najnowsze wpisy

Szukaj na blogu

Tropikalne ABC czyli biblioteczny niezbędnik ogrodnika

Dzisiaj Singapur cały w deszczu, dlatego zdaje się to być idealny moment na nowy wpis okołobotaniczny. Jak widzicie, na poniżej załączonym obrazku, z powodu burzy utknęłam przy wejściu do Orchid Garden. Żeby dzień nie był zupełnie stracony, zabieram się za wystukiwanie na telefonie nowego wpisu dla Was o moich ukochanych książkach i stronach internetowych.

Chciałabym móc Wam powiedzieć, że o roślinach tropikalnych wiem wszystko, albo prawie wszystko, ale niestety minęłabym się z prawdą. Żeby napisać dla Was o jednym chociaż gatunku, wertuję książki, internet, przepytuje znajomych i oglądam rośliny 'na żywo'. Zajmuje mi to mnóstwo czasu, ale i daje całkiem sporo satysfakcji. Przez ostatnie lata dorobiłam kilku pokaźnych półek z książkami (firmy transportowe już się cieszą na myśl, że będą musiały mi to wszystko kiedyś przewieźć do Europy) i sporej objętości folderu z zakładkami w sieci. Mam swoje sprawdzone źródła, z których z radością czerpię garściami. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, które książki i strony szczególnie polecam tropikalnym ogrodnikom to zapraszam. Oto lista moich ulubieńców.

fot. Nudy, nudy, nudy. Spędziłam na stołku prawie trzy godziny, czekając aż przestanie padać :/

  • 1001 Garden Plants in Singapore, to moja ulubiona książka, a raczej należałoby powiedzieć katalog roślin. Dorobiłam się już dwóch wydań, oba są równym stopniu przydatne i doskonale się wzajemnie uzupełniają. Książka opracowana i wydana przez Ogród Botaniczny w Singapurze jest moją główną pomocą w rozpoznawaniu gatunków, a często i odmian roślin. I to by było na tyle, jeśli chodzi o przydatność tej publikacji. Książka to przede wszystkim zdjęcia, okraszone nazwami łacińskimi i zwyczajowymi. Tyle i aż tyle...kiedy wie się co dalej z tą wiedzą zrobić. Jeśli kiedykolwiek mieliście do czynienia z Katalogiem Roślin, Związku Szkółkarzy Polskich, to ta singapurska książka jest jego tropikalnym odpowiednikiem.

  • Tropical trees and shrubs, autorstwa Dr Wee Yeow China. To książka, której zdobycie kosztowało mnie sporo czasu i wiele błagalnych maili do wydawnictwa. Na szczęście udało mi się dopiąć swego, zgodnie z zasadą “proście, a będzie wam dane”...albo sprzedane, jak kto woli. Tak więc, mogę cieszyć się książką na wyłączność i wertować jej kartki do woli. A wertować w tej książce jest co. Pozycja dedykowana jest projektantom zieleni w przestrzeni publicznej... oczywiście tropikalnej. Kartki po same brzegi wypełnione są merytoryczną wiedzą botaniczną, szczegółowo opisano każdy omawiany gatunek, jego historię, miejsce pochodzenia oraz zastosowanie.

  • Native Orchids of Singapore, autorstwa Dr Yam Tim Winga. Książka poświęcona storczykom dziko rosnącym na terenie Singapuru oraz zagadnieniom związanym z konserwacją i reintrodukcją roślin. Pierwsza część książki to opis dziko rosnących gatunków storczyków, druga poświęcona jest ogólnym zagadnieniom, jak rozmnażanie storczyków in vitro czy opis siedlisk roślin. Książka niezbędna, jeśli chcemy identyfikować tropikalne storczyki.

  • The Ginger Garden oraz Gingers of Cambodia, Laos and Vietnam, obie pozycje są autorstwa Dr Jany Leong Skornickovej. W książkach znajduje się omówienie roślin z rodziny imbirowatych, czyli mówiąc po ludzku, wademekum wiedzy o bananowcach, kurkumach, etlingerach, imbirach, helikoniach itd. itp. "The Ginger Garden" to niezbędnik dla posiadaczy tropikalnych ogródków. Dużo tu anegdot, ciekawostek i opisów bardziej popularnych gatunków i odmian. Druga książka to zbiór wiedzy specjalistycznej, dedykowanej botanikom i ogrodnikom. Straszne nudy dla tych, którzy nie pasjonują się tym tematem...dla większości ludzi ta książka to idealna tabletka nasenna.

Największą botaniczną zagadką są dla mnie zawsze rośliny australijskie. Rozpoznawanie tamtejszej flory to prawdziwe wyzwanie. Po kilku wizytach na australijskim kontynencie zdołałam uzbroić się w książki, które pomagają uporządkować wiedzę i chociaż w przybliżeniu nazywają rośliny, z którymi mam do czynienia. Łatwo z tymi roślinami w Australii nie jest, a bez tych książek na pewno pogrążyłabym się w odmętach niewiedzy....

  • Uprawa roślin ozdobnych, pod redakcją prof. Henryka Chmiela, to jedyna polska książka na mojej półce. Jest na tyle użyteczna, że jeździ ze mną wszędzie od czasów studiów. Świetny podręcznik i skarbnica wiedzy na temat roślin doniczkowych.

  • The A-Z of Garden Plants, to pierwsza książka o roślinach, jaką kupiłam po wyjeździe z Polski. Muszę powiedzieć, że była to świetna inwestycja. Zaglądam do niej dosyć często, a to dlatego, że jest w niej wszystko, tak jak tytuł obiecuje, od A do Z. Nie przypominam sobie sytuacji, żebym nie mogła znaleźć w niej opisu jakiejś rośliny ogrodowej, prawdziwa encyklopedia.

  • My Jungle Garden, to strona, do której często zaglądam pisząc o np. bananowcach. Mam zaufanie do treści, które tam znajduję i wrażenie, że autor/autorzy wiedzą o czym piszą. Polecam.

  • To strona redagowana przez singapurski NPark, czyli taki nasz odpowiednik Ministerstwa Środowiska. Ogromna baza danych, pomocna i co ważne wiarygodna. Treści na stronie są rozszerzeniem dla książki "1001 Garden Plants in Singapore".

Jestem bardzo ciekawa, z jakich źródeł Wy korzystacie? Macie jakieś ulubione książki o roślinach, które ułatwiają Wam codzienną pracę w ogrodzie? Udanego dnia!

A.

  • Facebook - Grey Circle
  • Pinterest - Grey Circle
  • Instagram - Grey Circle