W słońcu Afryki

W ostatnich tygodniach w singapurskim Gardens by the Bay można było oglądać wystawę roślin południowoafrykańskich zatytułowaną 'Tribal Tempo'. Specjalnie na tę okazję sprowadzono do Singapuru ponad 70 gatunków drzew, krzewów i bylin charakterystycznych dla tamtej części świata.

Czemu Południowa Afryka? Jak mówią organizatorzy, to niezwykłe miejsce, gdzie rośnie wiele gatunków unikalnych roślin. Bogactwo flory tego miejsca zainspirowało ich do podjęcia wyzwania odtworzenia w Singapurze namiastki niepowtarzalnego, afrykańskiego klimatu. Prace nad organizacją, trwającej zaledwie kilka tygodni wystawy(!), zajęły ponad 4 lata. Duża część prezentowanej kolekcji została zakupiona i dostarczona do Singapuru z... Europy i Australii- żyjemy w takich czasach, że to, co afrykańskie niekoniecznie musi pochodzić z Afryki. Jednym z wyjątków były drzewa Aloe barberae - aloesu drzewiastego, które faktycznie przypłynęły statkiem prosto ze swojej afrykańskiej ojczyzny. Singapurczycy dorzucili także coś od siebie i na potrzeby wystawy wyprodukowali 2 500 sztuk Gerbery jamesonii. Gerbery w połączeniu z gazaniami, pelargoniami, lobelią czy pięknymi kwiatami cantedeskii miały stworzyć namiastkę kwitnących łąk Namaqualand. Według mnie nie do końca wypadło to dobrze. Niemniej jednak, dla tutejszych mieszkańców nawet najzwyklejsza pelargonia jest czymś wyjątkowym. Dla mnie zdecydowanie najciekawsza była kolekcja kwitnących krzewów z rodziny srebrnikowatych (Proteaceae). Wyobrażam sobie jak spektakularnie musi wyglądać protea królewska (Protea cynaroides) kwitnąca na wzgórzach otaczających Kapsztad.

Czy wystawa mi się podobała? Nie ma co wybrzydzać, jeśli nie trzeba wydawać kasy na bilety, żeby 'coś' zobaczyć, jak to 'coś' właśnie zajechało pod dom. Cudownie jest móc na własne oczy zobaczyć rośliny i mieć możliwość porównania między sobą pokrewnych gatunków, bo bądźmy szczerzy, nawet najpiękniej wydana książka czy film nie oddadzą w 100% rzeczywistości. Najlepszą metodą na nauczenie się nowych rzeczy jest ich doświadczanie. Zobaczyłam, doświadczyłam i to już jest moje.

Protea królewska, Protea cynaroides

Aloe barberae, czyli aloes drzewiasty, spektakularna i efektowna roślina, która może dorastać do 20 m wysokości.

Jest to największy afrykański gatunek aloesu. Roślina w okresie suszy korzysta z wody zmagazynowanej w liściach i korzeniach.

Aloes drzewiasty jest często uprawiany jako roślina ozdobna.

Aloe barberae (syn. Aloe bainesii)

Srebrnikowate (Proteaceae)- do tej rodziny roślin należy ok. 1600 gatunków zebranych w około 80 rodzajów. Są to głównie drzewa i krzewy. Występują w strefie międzyzwrotnikowej i podzwrotnikowej. Najbardziej znanym przedstawicielem rodziny srebrnikowatych jest protea królewska (Protea cynaroides). Jest to niewielki, zimozielony krzew. Dorasta do 1.5 m wysokości. Ma charakterystyczne, okazałe kwiatostany, otoczone szerokimi, różowymi podsadkami.

Protea królewska (Protea cynaroides)

Protea królewska (Protea cynaroides)

Protea królewska (Protea cynaroides)

Protea królewska (Protea cynaroides)

Rośliny z rodziny srebrnikowatych (Proteaceae).

Inne gatunki srebrnikowatych, które można było oglądać na wystawie. Wszystkie niemniej piękne co protea królewska.

Serruria florida x rosea

Leucospermum cordifolium

Leucospermum cordifolium

Serruria florida x rosea

Serruria florida x rosea

Aulax, Brunia i Strelitzia

A tak prezentowały się pozostałe rośliny i dekoracje, które można było zobaczyć na wystawie.

Kumara plicatilis

Erica, wrzosiec

Pelargonie i gerbery

Zantedeschia (Cantedeskia, Kallijka, Kalia)

Zantedeschia (Cantedeskia, Kallijka, Kalia)

Afrykańska, kwiatowa łąka.

Osteospermum, stokrotka afrykańska

I na zakończenie moja ulubiona afrykańska dekoracja, oczywiście 'made in' Singapur. Nosorożec wyklejany nasionami różnych gatunków grochu i fasoli. Bardzo wdzięczne zwierze.

Singapurska fantazja o nosorożcu.

Pozdrowienia!

  • Facebook
  • Pinterest
  • Instagram
© Floratropicana 2021 All Rights Reserved