• Facebook - Grey Circle
  • Instagram - Szary Koło

Najchętniej czytane

Najnowsze wpisy

Szukaj na blogu

Storczykomania czyli początkujący kolekcjoner w akcji

Uprawa storczyków dla wielu osób jest wyzwaniem. Mnogość gatunków, nierzadko specyficzne warunki środowiskowe i klimatyczne, sprawiają, że próby ich uprawy bardzo często kończą się fiaskiem. Nawet łatwo dostępne, popularne storczyki, reklamowane jako mało wymagające, mogą sprawiać trudność początkującym amatorom. Metody ich uprawy różnią się od tych stosowanych dla większości roślin doniczkowych i niestety trzeba o tym wiedzieć, żeby odnieść sukces.

Prawdziwe schody zaczynają się w momencie, kiedy zdecydujemy się na zakup bardziej wyszukanych i egzotycznych egzemplarzy. Najczęściej wiąże się to z zainwestowaniem większych pieniędzy w taką roślinę, dlatego warto przed zakupem zapoznać się ze specyfiką i wymaganiami danego gatunku, aby nie polec już na dzień dobry. Trafny wybór gatunku jest już połową sukcesu i niestety jest też jedną z najtrudniejszych rzeczy do opanowania w tej zabawie.

Wielu zaawansowanych kolekcjonerów specjalizuje się w tylko jednym, bądź kilku gatunkach (lub też grupach ekologicznych) storczyków i jak ognia unikają poszerzania kolekcji o kolejne. Dzieje się tak nieprzypadkowo i wynika z faktu, że dobrze znają miejsce i warunki, którymi dysponują i które mogą zapewnić roślinom. Ta świadomość możliwości i środków, którymi się dysponuje, nie rodzi się z niczego, także i oni zaczynali metodą prób, błędów i chybionych inwestycji. Wiedza nie spłynęła na nich z nieba wraz z postawieniem pierwszego storczyka na parapecie. Każdy początkujący amator zaczynał swoją przygodę ze storczykami od 'testowania' różnych gatunków i określeniu obszarów, w których może osiągnąć największy sukces. W ten sukces zawsze jest wpisany szereg porażek i niepowodzeń, ale warto wytrwać i próbować dalej, zmieniać, udoskonalać i szukać nowych rozwiązań.

Z biegiem czasu przybywa wiedzy i umiejętności. Wtedy także zaczyna szukać się kontaktu z innymi hobbystami, aby dzielić się swoimi doświadczeniami, czerpać inspirację i wiedzę.

Polecam wszystkim zaangażowanie się w działalność organizacji takich jak Polskie Towarzystwo Miłośników Storczyków lub dołączenie do grupy miłośników storczyków na Facebooku czy branie udziału w forach internetowych (jeśli macie taką możliwość to zdecydowanie gorąco polecam zagraniczne grupy, fora i profile np. American Orchid Society).

Po kilku latach doświadczeń i eksperymentów udało mi się wyselekcjonować kilka gatunków storczyków, które nie wymagają ode mnie dużych nakładów pracy, czasu i uwagi i względnie dobrze radzą sobie w miejscu, które mogę im zaoferować. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że kilka gatunków bardzo mnie zaskoczyło. Tropikalne Phalaenopsisy, które poszły na pierwszy ogień, ku mojej rozpaczy okazały się zupełnym niewypałem. Vandy już po kilku miesiącach pobytu u mnie wymagają reanimacji. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu Catasetum rośnie rewelacyjnie, a pamiętam jak bardzo obawiałam się, czy ta roślina sobie poradzi i z duszą na ramieniu ryzykowałam przy jej zakupie. Ludisia discolor i Vanilla planifolia radzą sobie wyśmienicie, także Epidendrum jest miodem na moje ogrodnicze serce. Lista jest długa, chociaż muszę powiedzieć, że jest na niej zdecydowanie więcej porażek niż sukcesów. Na szczęście jest coraz lepiej i wybory, których teraz dokonuję, są bardziej przemyślane, świadome i co najbardziej cieszy- trafne.

Tak więc wszystkim, którzy zaczynają interesować się storczykami z całego serca życzę wytrwałości oraz dużo zapału i pasji. Pamiętajcie, że ogrodnictwo to najprzyjemniejsze z uzależnień!

  • Facebook - Grey Circle
  • Pinterest - Grey Circle
  • Instagram - Grey Circle